„Grzegorz Tlałka, popraw mnie proszę, jeśli się mylę… Podobno 80% firm upada w pierwszych latach działalności. Z kolei, z tego co pamiętam, ponad 90% partnerów GT Lux funkcjonuje pomyślnie. Jeśli napiszę dzisiaj, że tych partnerów jest 60-ciu, to za kilka miesięcy będzie to już mocno nieaktualne, ponieważ tak wysokie jest tempo rozwoju. To chyba świadczy jednoznacznie o tym, czy warto nawiązać z Nimi współpracę.
Umówmy się – myjnia parowa to nie jest żadna wielka filozofia, nie chodzi o to, że nauczą Cię profesjonalnie myć samochód czy wyprać tapicerkę. Chodzi o to, że zostając partnerem GT Lux zyskujesz coś, czego może właśnie brakuje tym wszystkim firmom, które upadają na samym początku. Mianowicie wsparcie w każdym aspekcie prowadzenia biznesu, na każdym etapie, po prostu „Anioła Stróża” do dyspozycji w razie potrzeby oraz profesjonalne szkolenia.
Oczywiście Pan Grzegorz Tlałka nie będzie za Was szukał klientów czy wykonywał u Was usług. Dostaniecie jednak najlepszą na rynku „wędkę” i będziecie gotowi, żeby samodzielnie zacząć „łowić”. To nie jest typowy sprzedawca, któremu zależy tylko na tym, żeby – brzydko mówiąc – wcisnąć Wam jak najwięcej jak najdroższego sprzętu, powiedzieć: „radź sobie” i nie odbierać już telefonów.
Byłem świadkiem jak codziennie dzwonili różni partnerzy i duże wrażenie zrobiło na mnie, jak Pan Grzegorz ich traktuje, jak angażuje się w pomoc i szczerze cieszy się kiedy jego partnerom dobrze się wiedzie. Co najważniejsze, jest po prostu praktykiem, zna ten biznes od podszewki. Z takimi osiągnięciami mógłby chodzić z zadartym nosem, a On wręcz przeciwnie, w razie potrzeby chwyta mopa i myje podłogę. Piszę o tym żeby oddać to, jakim jest człowiekiem, jaką atmosferę buduje i jak dba o swoich partnerów.
Kulturę firmy widać zresztą po Jego pracownikach. Wystarczy minuta rozmowy, żeby zorientować się, że nie są to przypadkowi ludzie, tylko starannie wyselekcjonowani.
Minusy współpracy z GT Lux? Proszę bardzo… Otóż jeśli, odpukać, coś Wam nie pójdzie, to nie będziecie mogli zrzucać winy, że ktoś Was nie przygotował, że dał zły sprzęt, że nie wspierał, że „franczyza to największe zło” itp. Wszystko będzie już tylko w Waszych rękach. Szczerze polecam.”